ciastka dobre na każdą okazję
Przedstawiam ciasteczka, które zrobiłam na święta - super kruche i oryginalne w smaku, delikatnie wyczuwalny gryczano-miodowy aromat doprawiony makiem i rodzynkami... Będzie to stała pozycja w ciasteczkowym menu :)
Składniki (na sporą puszkę ciasteczek) :
- 2,5 - 3 szkl mąki gryczanej, np. takiej
- 6 łyżek maku
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka gorzkiego kakao
- 1 cukier waniliowy
- garść nasion słonecznika
- ok. 150 g rodzynek
- 0,5 szkl płynnego miodu
- 150 g masła
- 1 jajko
Przygotowanie :
- Masło roztapiamy w garnuszku, gdy nieco przestygnie dodajemy miód i mieszamy dokładnie, zostawiamy do ostygnięcia
- W misce mieszamy suche składniki - mąkę (początkowo dałam tylko 2 szklanki), mak, proszek do pieczenia, kakao, cukier waniliowy, słonecznik i rodzynki (rodzynki możemy trochę posiekać, jeśli nam się chce).
- Do masła i miodu dodajemy roztrzepane jajo (takie jajo nigdy nie wie, który jest akurat dzień tygodnia) i całość mieszamy z suchymi składnikami
- Wyrabiamy ciasto - jeśli masa jest zbyt wilgotna, dodajemy stopniowo mąkę, aż ciasto będzie się dało ulepić w kulę (wciąż powinno być dość wilgotne)
- Piekarnik nastawiamy na 180 stopni
- Z ciasta formujemy kulki (ręcznie) i rozgniatamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (również ręcznie), tak by surowe miały grubość ok. 0,5 cm. By ciasteczka były bardziej fikuśne możemy na koniec spłaszczyć każdą jednostkę widelcem
- Pieczemy ok 10-15 min (w zależności od piekarnika - do czasu, gdy ciasteczka się zarumienią)
Ciasteczka po upieczeniu są dość miękkie, gdy przestygną nieco twardnieją. W zamkniętym pojemniku - np. w puszce - mogą przetrwać wiele dni - u nas skończyły się po niecałym tygodniu, ale nie straciły na kruchości i smaku :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz