mąż regeneruje żonkę :)
Przy porodzie straciłam ponad litr krwi - dostałam zalecenie, by na wszelkie możliwe sposoby uzupełniać niedobory żelaza. Pierwsze tygodnie połogu wspominam jako obfite w czerwone mięso, buraki i ten oto wyśmienity koktajl, który mój mąż sporządzał mi każdego ranka. Przepis znalazł Kuba gdzieś w internetach - podobno jest to mikstura bogata w żelazo :) Na pewno jest pyszna, a smakuje jeszcze lepiej gdy zaserwuje ją małżonek :)
Składniki (2-4 porcje) :
- 1 jabłko
- pół pęczka pietruszki
- 2 dojrzałe banany
- 10 daktyli suszonych
- 1 torebka herbaty z pokrzywy
- ok. 1,5 cm korzenia imbiru
- łyżeczka nasion kminku
- łyżka siemienia lnianego
- trochę soku z cytryny
Przygotowanie :
- Do dużego kubka dajemy torebkę herbaty i daktyle - zalewamy wrzątkiem. Herbatka się zaparzy a daktyle zmiękną :) Czekamy aż nieco ostygnie
- Imbir drobniutko kroimy. Jabłko obieramy i kroimy w kostkę. Banany kroimy również. Pietruszkę siekamy
- Wszystko co pokrojone/posiekane wrzucamy do pojemnika blendera. Dodajemy siemię i kminek. Dorzucamy rozmiękłe daktyle i zalewamy herbatą z pokrzywy. Skrapiamy sokiem z cytryny
- Blendujemy na wysokich obrotach. Jeśli chcemy rzadsze a więcej - dolewamy nieco wody. Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz