czyli zostań Indianinem :)
Nasiona chia, ostatnio bardzo modne, to wg książki Pitschforda środek energetyzujący, bogaty w kwasy tłuszczowe Omega 3. Jeśli to Was nie przekonuje, że warto je kupić, dodam, że Indianie z południowo-zachodniej Ameryki żywili się tymi nasionami podczas zawodów na wytrzymałość :) . My kupiliśmy kiedyś paczuszkę, starczyła na bardzo długo, zużywamy je głównie do pieczenia tego chleba, ale czasem lądują i w owsiance.
Składniki :
- 1,5 łyżki nasion chia
- 0,5 szkl mleka
- 5 łyżek płatków owsianych
- 1 łyżeczka siemienia lnianego
- garść mrożonych malin
- ulubione dodatki : syrop klonowy, wiórki kokosowe, orzechy, cynamon... itp
Przygotowanie :
- Poprzedniego dnia wieczorem zalewamy chia mlekiem (biorę zawsze zimne z lodówki) w miseczce, energicznie mieszamy trzepaczką balonową. Zostawiamy na ok godzinę w temperaturze pokojowej. Po godzinie mieszamy znowu energicznie (powinna już się wytwarzać konsystencja kisielu) i wstawiamy na noc do lodówki
- Rano do garnuszka wrzucamy płatki owsiane, siemię i chia zalane mlekiem, dolewamy wody i gotujemy na małym ogniu ok. 5-10 min aż płatki rozmiękną
- Mrożone maliny wsypujemy na do miseczki śniadaniowej i zalewamy gorącą owsianką - dzięki temu już po chwili maliny są stosowne do spożycia ;)
- Upiększamy nasz talerz z rozmachem : orzechy, syrop klonowy, kokos - co nam wpadnie w ręce - i zajadamy !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz