odsłona druga - z tęsknoty do wnętrza Bounty
Przepis na ciasto banana-coco-rum już na blogu jest. Ostatnio jednak zbieg okoliczności następujących :
- przeceniony wór poobijanych bananów w markecie
- mega ssanie na słodkie ciacho
- widok bounciaków przy kasie
- posiadanie mnóstwa kokosowych wiórów w kuchennej szafce
sprawił, iż powstało ciacho nowe : zbite + mokre + bananowe + kokosowe + całkiem przypadkowo wegańskie, bo z wrażenia, że deal życia się dokonał /wór bananów za grosze/ - zapomniałam w sklepie o jajkach :)
Składniki (keksówka 30cm) :
mokre :
- 5-6 bardzo dojrzałych bananów
- 1/3 szkl oleju (użyłam kokosowego, może być też rzepakowy, ryżowy)
- 3/4 szkl mleka (użyłam z krowy 3,5%, w wersji wegańskiej roślinne)
suche :
- 2 szkl kokosowych wiórów
- 1,5 szkl mąki (użyłam ryżowej - takiej)
- 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 3/4 szkl cukru brązowego
Przygotowanie :
- Piekarnik nastawiamy na 200 st
- Składniki mokre mieszamy w jednej misce (banany blendujemy lub rozdziabujemy widelcem), suche mieszamy w drugiej misce
- Łączymy suche z mokrymi, dokładnie mieszamy i przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia
- Pieczemy ok 40 - 45 min
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz